Kokosowo-limonkowe cupcakes

Uwielbiam kokosy i to pod każdą postacią. Podczas moich podróży miałam okazję smakować je pod wieloma postaciami i w różnych mniej lub bardziej intrygujacych miejscach. Najciekawsza przygoda z kokosami miała jedak w Taljandii gdzie podczas kursu gotowania rodzimy tajczyk zapoznał nas z techniką robienia mleka kokosowego. W rzeczywistości,  cały proces wygladał jakby ktoś robił pranie ręczne :) . Najpierw, miaższ z kokosa został włożony do lnianego worka. Następnie do miski z naszym kokosem wlewamy niewiele wody i zaczynamy „produkcję ” mleka uciskając kokosowy worek tak jakbyśmy robili pranie ręczne. W Tajlandi jednak nic nie może sie zmarnować, tak więc po wyciśnieciu mleka, łupiny kokosa używa sie jako salaterki a miaższ zużyty do producji mleka, jako nawóz pod drzewka :) .

Kilka migawek z Tajlandii

A więc po dosyć sytym dzisiejszym obiedzie miałam ochote na małe co nie co a że akurat ogladałam zdjęcia z podróży, zrobiłam te kokosowe cupcakes.

Kokosowo-limonkowe Cupcakes

 

Kokosowo-limonkowe_cupcakes

  • 1/2 szklanki mąki z kokosa
  • 1/2 szklanki mąki z migdałów
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki oliwy z pestek winogrona
  • 3 duże jaja
  • 1/2 szklanki syropu z agawy
  • 2 łyżki skórki z limonki + więcej do dekoracji
  • niesłodzone wiórki z kokosa

Rozgrzewamy piekarnik do 177 stopni. Przygotowujemy blaszkę do mufinek. W dużej misce łączymy wszystkie suche składniki. W mniejszej misce łączymy razem jajka, oliwę, syrop z agawy i 2 łyżki skórki z limonki. Mokre składniki dodajemy do suchych, miksujemy  aż wszystko sie połączy.

Do każdego otworu blaszki muffinkowej nakładamy około 1/4 szklanki ciasta.

Muffinki pieczemy przez okolo 18 minut. Gdy gotowe, studzimy przez godzinę a nastepnie nakładamy kokosowy krem.

Kokosowy wegański krem

  • 2 opakowanie mleka kokosowego
  • 1/4 szklanki syropu z agawy
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • odrobina soli morskiej

Puszkę mleka kokosowego zostawiamy na noc w lodówce. W puszce mleka kokosowego zazwyczaj znajduje sie białe, kokosowe „masło” i kokosowy sok. Do kremu będziemy potrzebować kokosowe ” masło”, które miksujemy z resztą składników. Na kilka minut przed jedzeniem nakładamy kokosowy krem   na nasze muffinki.

Przepis ten pochodzi z książki Elany Anderson o cupcakes.

Sezamowe ciastkeczka

Te ciasteczka smakują rewelacyjnie zarówno ciepłe, prosto z piekarnika, ze szklanką chłodnego mleka, jak i na zimno, na drugie śniadanie. Pomimo braku orzechów w mojej wersji, te ciasteczka mają lekko orzechowy smak.

W orignalnym przepisie autorka użyła tahini zamiast masła z pestek dyni, jednak wydaje mi się że każdy rodzaj masła zrobionego z orzechów nada tym ciasteczkom smakowity efekt.

sezamkowe_ciasteczka

1 1/4 szklanki mąki z migdałów
1/4 łyżeczki soli morskiej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki syrupu z agawy
1/3 szklanki masła z pestek dyni, tahini lub masła orzechowego
1 łyżka oleju z pestek winogrona
1 łyżka aromatu waniliowego
1/4 szklanki sezamu

W dużej misce, łączymy suche składniki (oprócz sezamu). W mniejszej misce razem mieszamy syrop z agawy, masło z pestek dyni, olej i wanilię.

Suche składniki łączymy z mokrymi, dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
Z ciasta dłonią formujemy kulki które następnie obtaczamy w pozostałym sezamie. Sezamowe kulki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczamy dociskając palcami .
Ciasteczka pieczemy w 175 stopniach przez 8-10 minut.

Jeżeli chcemy aby nasze ciasteczka były kruche, zostawiamy je po upieczeniu na zewnątrz. Natomiast, jeżeli chcemy aby ciasteczka były miękkie, lekko ciągnące się, wkładamy je do szczelnego opakowania.

Muffinki z Daktylami i Pekanami

Ostatnio zauważyłam że coraz częściej sięgam po daktyle w mojej kuchni. Okazuje się że daktyle nie tylko dodają wypiekom słodyczy ale także są niezwykle bogate w wartości żywonościowe owoce mające szerokie zastosowanie w kuchni arabskiej, a także w daniach typowo europejskich.

Pomimo że daktyle mają bardzo dużą zawartość cukrów, nawet do 80%, to jego spożycie nie podnosi poziomu cukru we krwi. Daktyle zawierają salicylany, substancję składową aspiryny, dlatego owoce te mają właściwości pomagają zwalczyć ból, zapalenia i gorączkę. Spożywane w postaci wysuszonej poprawiają perystaltykę jelit, jednocześnie oczyszczając je. W krajach arabskich uznawane są za skuteczny afrodyzjak. Ze względu na słodki smak i fakt, że są bardzo sycące, daktyle polecane są jako przekąska dla osób dbających o linię – szybko zaspokajają apetyt na słodycze. Zawierają pierwiastki takie, jak potas, żelazo, fosfor oraz magnez, do tego witaminy PP, B1, B2 i A. Uzupełniają niedobory glikogenu w organizmie, a cukry proste, zawarte w daktylach, przyswajają się błyskawicznie. Dlatego są one doskonałym produktem dla sportowców.

Źródło http://www.dobra-rada.pl/daktyle-wlasciwosci-i-zasotosowanie-w-kuchni_1884

Muffinki z Daktylami i Pekanami

muffinki

3 szklanki mąki z migdałów
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
1/4 szklanki oliwy z pestek winogrona
2 łyzki syrupu z agawy
2 duże jaja
1 łyżka waniliowego aromatu
2 jablka , obrane i w plasterki pokrojone
1 szklanka pekanów, grubo posiekanych
1/2 szklanki daktyli, grubo posiekanych

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.

W dużej misce łączymy suche składniki.

Do blendera wrzucamy mokre składniki + jabłka + jajka blendujemy aż konsystecja będzie gładka i bez grudek.

Mokre składniki z blendera łączymy z suchymi, wszystko dokładnie mieszamy. Dodajemy do ciasta orzechy i daktyle, mieszamy a następnie wykładamy do blaszki muffinkowej.
Pieczemy przez 35-45 minut.

Udawane Curry z Kalafiora i Cieciorki

Obiad wydaje mi się lepszy jeżeli można go odgrzać na drugi dzien na lunch bez utraty smaku. Wszechstronność  tego „curry” to jego dodatkowy atut, i tak dzisiaj na obiad  możemy je serwować z brązowym ryżem i greckim jogurtem, a jutro  z ulubionym makaronem, np. penne, posypane fetą z koziego sera. Bez względu jednak na to którą wersję wybierzemy, aromatyczność tej potrawy powinna zadowolić miłośników ciepłych smaków. 

curry

główka kalafiora
puszka cieciorki, odsączyć
1 cebula, drobno posiekana
4 łyzki oliwy z oliwek
2 1/2 łyżeczki kuminu
sól morska
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praske
2 łyżki przecieru pomidorowego

1 łyżeczka turmeryku
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka nasion fenkula
1 lyzeczka cayenne
sok z jednej cytryny
czarny pieprz
1/4 szklanki posiekanej kolendry
1/2 szklanki sera feta

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni celsiusza. Kwiatki kalafiora łączymy z 2 łyżkami oliwy z oliwek tak aby były całe  pokryte oliwą. Kalafiora posypujemy cynamonem i szczyptą soli. Pieczemy okolo 20-30 minut do momentu aż kalafior zacznie brązowieć.

W międzyczasie na patelce rozgrzewamy pozostałą oliwe z oliwek, dodajemy cebule i smażymy na jasny brąz przez 8-10 minut. Dodajemy czosnek i koncentrat pomidorowy, zostawiamy na gazie przez kolejne 2 minuty, nastepnie dodajemy przyprawy ( oprócz kolendry), całość gotujemy przez kolejne 30 sekund.

Dodajemy cieciorke, sok z cytryny i szklankę wody. Przykrywamy i na wolnym gazie zostawiamy do momentu aż nasz kalafior będzie upieczony. Gdy kalafior jest gotowy, dodajemy go do patelki z cieciorką i przyprawami, zagotowujemy. Używając drewnianą łyżkę, można rozgnieść kilka cieciorek aby sos był wystarczająco gęsty, jeżeli sos jest za gęsty, dodajemy wody.

Gotowe curry przyprawiamy solą i pieprzem. Serwujemy z ryżem lub makaronem posypane serem feta i kolendrą.


Kulki daktylowo – bananowe ze słonecznikiem

Będąc  na diecie bez glutenu, cukru, drożdży i przetworów mlecznych, cieżko jest wynaleźć słodkości, które naprawdę dobrze smakują.

Te niby ciasteczka, początkowo kupowałam w sklepie ze zdrową żywnością, ale prostota tego przysmaku dodała mi odwagi i energii,  aby sprobować samej odtworzyć to dzieło w mojej kuchni. Te kulki są bez mała nie do odróżnienia od tych kupnych.

Jednym z głównych eksporterów bananów na świecie jest Kostaryka. Wstawiłam więc  kilka zdjęć z naszej wyprawy z 2007 roku do Kostarykidaktyle

Kulki daktylowo-bananowe ze słonecznikiem

3 bardzo dojrzłe banany, rozgniatamy widelcem
2 szklanki płatków owsianych ( rolled oats)
1 szklanka daktyli posiekanych
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/3 szklanki oleju lub sosu jabłkowego

garść słonecznika bez soli
garść pestek z dyni
szczypta cynamonu
szczypta gałki muszkatałowej

Wszystkie składniki dokładnie łączymy, tworzymy kulki, które następnie pieczemy przez 10-15 minut w 170 stopniach. Osobiście te kulki smakują mi najbardziej, kiedy są pieczone krócej .

Sernik Gran Marnier żurawinowy z mango

Sernik ten powstał praktycznie przez pomyłkę kiedy nastawiłam się na pieczenie sernika a nie znalazłam w lodówce tofu który zazwyczaj używam. Ta pomyłka jednak okazała się trafna i dzięki temu uzyskałam pyszny sernik o lekko kwaskowym smaku. 

ciacho

  • 2 szklanki zmiażdżonych ciasteczek bezlutenowych, imbirowych lub czekoladowych
  • 3 łyzki oleju kokosowego lub masła  wegańskiego
  • 3 opakowania serka  wegańskiego ( 3 x 220 gram) 1/2 szklanki mleka koziego
  • mus z 1 mango
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego
  • 4  łyżki maranty trzcinowej
  • 2 łyżki sproszkowanej stewi
  • 2 łyżki Gran Marnier
  • starta skórka pomarańczy

 żurawinowa polewa:

  • 3/4 szklanki żurawin
  • 1/4 szklanki Grand Marnier
  • 2 łyżki syropu z agawy

Ciasto:

Pokruszone ciasteczka mieszamy z roztopionym masłem , a następnie wykładamy mieszanka spód mini tortownicy.

Mikserem mieszamy wszystkie składniki, masę serową wylewamy na spód ciasteczkowy. Przygotowujemy żurawinową polewę.

Polewa:

W rondelku gotujemy żurawiny, stewię i Gran Marnier przez około 10 minut. Gotowy sos przecieramy blenderem. Powstałym sosem robimy wzorki na cieście

Sernik pieczemy przez godzinę w temperaturze 180 stopni.

Po upieczeniu chłodzimy sernik w lodówce nejlepiej przez noc.

Podstawowe informacje o mące migdałowej, syropie z agawy i innych ważnych produktach

Na rynku coraz więcej jest produktów,  miksów dla osób z chorobą celiakia. Kiedy początkowo przechodziłam na bez glutenową dietę niejednokrotnie padłam ofiarą własnej desperacji a także dobremu marketingowi, który spowodował , że za każdym razem , kiedy zobaczyłam na półce sklepu miks bez-glutenowy, kupowałam mając nadzieję, że moje wypieki bedą smakować tak jak powinny. Prawda jest jednak taka, że większość tych miksów nie dawała efektów takich jak mąka pszenna pozostawiając gorycz i rozczarowanie.

W księgarni odkryłam ksiażkę o wypiekach bez-glutenowych na bazie mąki migdałowej, która zrewolucjonizowala moją kuchnie.

Mąka Migdałowa -powstała poprzez zmielenie na bardzo drobny pył migdałów bez skórki; naturalna, pełna substancji odżywczych, w szczegolności witaminy E i magnezu, niska w węglowodany ( 24 w porównaniu z 92 zawartymi w mące pszennej) dzięki czemu mąka migdałowa jest dobrym wyjściem dla diabetyków.

Dodatkową zaletą mąki migdałowej jest jej konsystencja, która osobiście bardzo mi odpowiada.

Syrop z agawy- syrop z agawy pochodzi z łodyg meksykańskiego kaktusa. Używany jest jako zamiennik cukru i miodu. Syrop a agawy jest o wiele słodszy niż cukier co powoduje iż  zużywamy go mniej a tym samym ograniczamy ilość kalorii. Jednym z dodatkowych atutów syropu z agawy jest jego niski indeks glikemiczny.

Agava