Bananowy pudding „ryzowy” z quinoa

Nie mogę uwierzyć że minęły już ponad trzy tygodnie od kiedy tutaj pisałam! W tym czasie znowu upiekłam ciasteczka sezamowe a na urodziny teścia przyniosłam muffinki a la doughnutsy. Oprócz tego, mój wolny czas został całkowicie pochłonięty przez wizyty u akupunturzysty, remontowaniem piwnicy i zbieraniu kuponów rabatowych. Przyznam, że na początku byłam trochę sceptycznie nastawiona na zabawę w kupony, jednak od kiedy zaobserwowałam ze wydaję o 20% mniej niż zawsze, kupony stały się moją nową obsesją :) .

Bananowy Pudding z Quinoa

O wartościach quinoa już wcześniej pisałam, także tym razem tylko o samym tym puddingu.  Kilka dni temu napadła  mnie wieczorem ochota na małe co nieco :) , a że nie chciałam nic mącznego ani kremowego ten pudding wydał sie najlepszym sposobem na ujarzmienie mojej zachcianki. Przyznam,  że  wizualnie sam pudding nie wygląda atrakcyjnie, nie jest to też coś dla gości, a raczej zaliczyłabym go do tak zwanego ‘comfort food”. Dodatkową jego zaletą jest to, że  można go jeść i na śniadanie i jako zdrowy podwieczorek.

  • Szklanka Quinoa
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 szklanka mleka ( u mnie kozie)
  • 2 dojrzałe banany, widlecem rozgniecione
  • 3 łyżki syropu z agawy ( ew. miodu)
  • cynamon do smaku

Quinoa płuczemy pod bierzącą wodą na sitku. Następnie, wykładamy do garnka z mlekiem kokosowym i zwykłym- doprowadzamy do zagotowania po czym przykrywamy i na wolnym ogniu gotujemy przez kolejne 15 minut.

Po tym czasie, dodajemy resztę składników i gotujemy przez ok. 5 minut cały czas mieszając aż quinoa zgęstnieje. Pudding wykładamy do indywidualnych salaterek i albo podajemy od razu, albo chłodzimy przez 1-2 godziny.

Smacznego.

http://weelicious.com/2012/02/15/banana-quinoa-rice-pudding/